01 02 03 4 kółka i nie tylko: Przegrupowanie 04 05 15 16 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 31 32 33

Przegrupowanie

34
Sezon 2012 zapowiada się na bardzo wyrównany.
Za nami pierwsze trzy wyścigi sezonu 2012 królowej motorsportów - Formuły 1 . Pierwsze trzy wyścigi uznawane są z reguły za okres, po którym można podać w miarę rzeczywisty podział stawki i określić formę poszczególnych zespołów, i kierowców. Skoro jesteśmy właśnie po genialnym GP Chin, który to wyścig był bodaj jednym z najbardziej pasjonujących i wyrównanych w ciągu ostatnich kilku lat, spróbujmy zabrać się za pierwsze oceny tego co dotychczas.

Najbardziej oczywiste zmiany w stosunku do minionego roku to zmiany w regulaminie technicznym. Teraz oprócz pokracznych nosów bolidów obowiązuje min. zakaz użycia tak zwanych dmuchanych dyfuzorów, czyli dyfuzorów "wspomaganych" przez zasilanie ich spalinami z wydechu. Uderzyło to najbardziej w najlepszy zespół ostatnich sezonów, czyli Red Bull Racing. RBR nadal pozostaje "w czubie", jednak zdecydowanie nie jest to lider. Prawda jest taka, że na razie nie widać żadnego lidera, a to może zapowiadać jeden z najciekawszych sezonów w Formule 1, jakie mieliśmy okazję oglądać.

Mimo wygranej na koncie, Ferrari ma poważne problemy.

Obok RBR na czele stawki utrzymuje się, jak zwykle, McLaren, który to zespół charakteryzuje się świetnym przygotowaniem do startów już od pierwszego wyścigu. Dalej mamy obecnie Mercedesa, z odniesionym dziś, pierwszym zwycięstwem Rosberga. Merc robi postępy, poza tym zespołu pod przewodnictwem Rossa Brawna nigdy nie można lekceważyć. Dalej? Dalej jest Ferrari, które boryka się z poważnymi problemami z nowym bolidem. Projektanci podjęli ryzyko i dalej nie wiadomo, czy się opłaciło. W końcu samochód jest wolny, ale jednak dzięki genialnej jeździe Alonso zawsze utrzymuje swój czerwony bolid w ścisłej czołówce. Tak naprawdę żaden z tych zespołów nie jest wyraźnie lepszy, jak do tej pory. Żaden z nich nie jest nawet wyraźnie lepszy od Lotusa, czy Saubera, które też wydają się silne. Nawet Williams nie zostaje daleko w tyle za stawką.

Jak na razie mamy wyścigi reżyserowane przez pogodę, ciekawe tory i nieprzewidywalne opony. No i oczywiście przepisy sztucznie ułatwiające wyprzedzanie dzięki systemowi DRS.

Ja zupełnie nie wiem kogo obstawiać na mistrza świata, gdyż obecnie jest przynajmniej pięć prawdopodobnych typów. A wy? Macie swoje?

Etykiety: ,

35 36 37 38